Arrinera polski supersamochód … szybki jak lambo, ale znacznie tańszy


Arrinera polski supersamochód … szybki jak lambo, ale znacznie tańszy. Brzmi nieprawdopodobnie, ale miło poinformować, że Arrinera przechodzi testy i niedawno zaprezentowano samochód jeżdżący po polskich drogach. Wprawdzie są to dopiero testy prototypu, ale projekt z pewnością podąża w dobrym kierunku. Auto kosztujące około 500 tys. złotych ma być seryjnie produkowane w ilości 350÷400 egzemplarzy, produkcja ma ruszyć w połowie 2012 roku. Auto będzie sygnowała spółka powiązana kapitałowo z notowaną na NewConnect firmą Veno.

Na giełdzie zamierza poszukać pieniędzy Łukasz Tomkiewicz, szef Arrinera Automotive. Plany początkowe produkcji samochodu zakładały, że będzie on produkowany poza granicami Polski w Wielkiej Brytania lub RPA jednak udało się znaleźć kooperanta mogącego zapewnić odpowiednią jakość. Aspiracje twórców są bowiem adekwatne do wymaganej jakości wykonania skoro auto ma szukać nabywców wśród klienteli takich marek jak porsche, ferrari czy lamborghini. Projekt samochodu nabrał przysłowiowego wiatru w żagle kiedy do pomysłodawców Łukasza Tomkiewicza i Arkadiusza Kuicha dołączył Lee Noble. Inżynier motoryzacyjny, biznesmen i projektant. Osoba znana i ceniona okrzyknięta zresztą niedawno najbardziej płodnym brytyjskim producentem samochodów, za sprawą nie lada wyczynu a mianowicie wyprodukowania 2000 samochodów według własnych projektów. Podobno sprzedaje podczas targów motoryzacyjnych po 150 samochodów wartych od 100÷200 tys. funtów. Specjaliści i znawcy branży na temat samego samochodu wstrzymują się z opiniami i analizami do czasu uruchomienia produkcji. Zresztą przed spółką ważne decydujące o powodzeniu i ewentualnym dalszym etapie zadanie na najbliższy okres a mianowicie uzyskanie homologacji. Co do danych technicznych pojazdu to sercem Arrinery jest zapożyczony od GM, dokładnie silnik LS9, który seryjnie montowany jest w Chevrolecie Corvette ZR1. Wykorzystując sprężarkę mechaniczną jednostka dysponuje mocą aż 647 KM i imponującym momentem obrotowy 819 Nm. Więcej zdjęć polskiego supersamochodu Arrinery – kliknij tutaj.

Samochód posiada szerokie opony 255/30 R19 z przodu oraz 335/25 R20 z tył. Rama samochodu wykonana z aluminium, włókna węglowego i specjalnego rodzaju stali ukryta jest pod nadwoziem z włókna węglowego i Kevlaru. Przy pisaniu artykułu wykorzystano informacje zamieszczone w artykule Cezarego Pytlosa w DGP oraz w portalu moto.wp.pl

Trzymamy kciuki i mamy nadzieje doczekać się pierwszego super samochodu z Polski.

 

Tags: , , ,

Comments are closed.